Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
yveee
Znowu myślałam, że to minie. Tak jak wtedy, kiedy dotarło do mnie, że mi się podobasz i myślałam, że jeżeli przez kilka miesięcy się nie zobaczymy to będzie takie "pyk" i mi przejdzie. Że mi się odechcesz. Odmyślisz. Odpatrzysz. Ale nie. Nic z tego. Złamałeś mi serce i świadomie zadawałeś ból. Miałam nadzieję, że właśnie to sprawi, że jednak moje serce z Ciebie zrezygnuje. Ale nie. Ono nie odpuszcza. Wciąż jesteś numerem jeden.
Uwielbiam na Ciebie patrzeć kiedy tego nie widzisz, i uśmiecham się pod nosem oglądając Twoje zdjęcia. Widząc Cię za każdym razem w duchu zachwycam się tym, jaki jesteś przystojny i mądry. I jakie mam szczęście, że Cię poznałam. I oczywiście, mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy.
I naprawdę wierzę, że może kiedyś przyjdziesz do mnie; jutro, za miesiąc, kilka lat i powiesz, że teraz już wiesz, że jesteś dla mnie. A ja przyjmę Cię z otwartymi ramionami, wierząc, że warto było przez to przejść i na Ciebie czekać.
— wetryagain.soup.io
Reposted fromwetryagain wetryagain viapensieve pensieve

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl